• Wpisów:23
  • Średnio co: 71 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:51
  • Licznik odwiedzin:2 002 / 1707 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
To było kiedyś dawno dawno temu.Kochająca się para jechała ścigaczem po autostradzie.Jego dziewczyna tego chłopaka mówiła mu żeby zwolnił ponieważ boi się szybko jeździć.Powiedział jej że zwolni jak powie mu że go kocha .Powiedział "Kocham cię" On powiedział potem zdejmij mój kask z głowy . Zdjęła mu kask z głowy , wtedy on powiedział i mnie pocałuj .Pocałowała go.On nie zwalniał powiedział żeby założyła kask na swoją głowę . Jak się okazało potem chłopak uratował ja przed śmiercią .Ponieważ po pewnym czasie zauważył że nie ma chamulcy w ścigaczu i kazał dziewczynie założyć kask żeby chodziarz ona to przeżyła .
  • awatar Frau Merii: mega :) zapraszam do mnie mam sporo ciuchów na sprzedaż :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Obudziłam się o siódmej i od razu poszłam do łazienki wciąść prysznic. Potem wróciłam do pokoju się ubrać.
Po kilku minutach byłam już gotowa wiec zeszłam na dół zjeść śniadanie i pojechać do szkoły razem z Łukaszem.
Razem z bratem dotarłam do szkoły, od razu przy drzwiach sie rozdzieliliśmy i poszliśmy w swoje strony.
Zauważyła mnie Ela i od razu do mnie podbiegła się ze mną przywitać
-Siemanko Madzia
- No hey!
- Co słychać?
- A od wczoraj się nic nie zminiło, a u Ciebie?
- A no też, praktycznie się nie znamy. Dlaczego zmieniłaś szkołę?
- Mój tata zmienił pracę i musieliśmy się przeprowadzić
- Aaa znam to, też musiałam się przeprowadzić. Wiem co czułaś jak musiałaś zmienić szkołę ja miałam to samo
- No to mamy o czym rozmawiać
Oboje zaczełyśmy się śmiać. W pewnej chwili podszedł do nas Dominik i Dawid. Przywitali sie ze mną.
- Cześć Magda
- No Siemanko
- Dziewczyny wiecie że pani Kozłowskiej dziś nie ma? Jest chora czy coś...- powiedział Dawid
- No teraz już wiemy- uśmiechneła się Ela odpowiadając
- Co teraz mamy? - zapytałam
- Teraz chyba geografię.
- Więc choćmy
Zadzwonił dzwonek a my czekaliśmy pod klasą na panią. Podeszły do nas Monika i Sylwia witając się.
Po kilku minutach pani już przyszła i przeprosiła za spóźnienie. Weszliśmy do klasy i zajeliśmy swoje miejsca.
Siedziałam z Elą. W pewnej chwili spojrzała na mnie jakaś dziewczyna dzwinym wzrokiem, więc się odwróciłam
w drugą stronę żeby na nią nie patrzeć. Lekcja była ciekawa i sympatyczna. Zaczełam lubić geografię chociaż w
wcześniejszej szkole nie należała do moich ulubionych przedmiotów. Po 45 minutach wyszliśmy z klasy.
Cały czas chodziłam z Elą i Sylwią.
- Ej dziewczyny jak ma na imię ta dziewczyna od nas z klasy w blond włosach z różowymi pasemkami?
- Aaa to Dagmara - odpowiedziała Sylwia na moje pytania
- A coś się stało? - zapytała Monika
- No bo jak mieliśmy geografię to się na mnie dziwnie patrzyła, Wydaję mi się że mnie nie lubi- powiedziałam
- Nie przejmuj się nią, jej nikt praktycznie nie lubi. Zawsze jej coś nie pasuję jak ktoś nowy przyjdzie do
naszej szkoły, Ze mną było tak samo- pocieszyła mnie Ela kładąc rękę na moich ramionach.
Poszliśmy wszystkie razem na dwór się przewietrzyć. Na boisku grali chłopacy w piłkę nożną wiec poszłyśmy
popatrzeć jak grają. W pewnym momencie spojrzał na mnie jakiś chłopak. Szczerze mówiąc był przystojny.
Posłałam mu uśmiech a on odwzajemnił go. Zauważyła to Ela.
-Ooo widzę że ktoś tu Madzi w oko wpadł
- Nie prawda! Tylko się uśmiechnełam- mruknełam
- Jasne jasne, zawsze się od tego zaczyna- powiedziały dziewczyny jednocześnie
- Nie spodziewałam się że spodoba Ci się Fabian !- powiedziała Sylwia uśmiechając się
- A to coś złego?- mruknełam
- Nie, nie z skąd. Po prostu on nie uśmiecha się do wszystkich dziewczyn, tylko do tych które mu się spodobają-
odpowiedziała Monika
- A czy ktoś tu powiedział że on mi się spodobał?!- podniosłam głos
- Nie musisz się denerwować, po prostu znamy go lepiej niż myślałaś. Wiemy jakie dziewczyny mu się podobają,
masz u niego szansę więc się za niego bierz dopóki wolny!- poinformowały mnie dziewczyny
Nie odpowiedziałam nic tylko posłałam im uśmiech. Zadzwonił dzwonek wiec wracałyśmy do szkoły na lekcje.
Wchodzą do klasy ktoś mnie delikatnie złapał za rękę ale zaraz puścił. Odwróciłam się ale za mną nikogo nie było,
zdziwiłam się i poszłam do ławki. Zaczeła się lekcje jezyka polskiego. Pani Witkowska była miła. Na początku
nie widziała jak mam na imię ale po jakimś czasie już zapamiętała moje imię i było już dobrze.
Pani Małgorzata bardzo dobrze prowadzi lekcję i każdy ją lubi, ja też ją polubiłam chociaż że znałam ją pierwszy
dzień. Gdy lekcje dochodziła do końca zadzwonił dzwonek i każdy powędrował w stronę drzwi. W pewnej chwili
znowu poczułam jak ktoś mnie łapie za rękę ale zanim się obejrzałam nikogo za mną nie było.
Nie wiedziałam co o tym myśleć. Czy ktoś mi robi jakiś psikus?
Nagle podeszła do mnie Dagmara. Uśmiechnełam się do niej ale ona nie odwzajemniła mojego uśmiechu tylko
powiedziała:
- Że jesteś nowa to znaczy że możesz mieć wszystko? Oj kochana myślisz się. Ta szkoła należy do mnie
i wara od moich ziomków rozumiesz? Bo jak nie to inaczej pogadamy.
- Czy ty mi grozisz?!-zapytałam ironicznie
-Nie, tylko ostrzegam żebyś się pilnowała.
W pewnej chwili poczułam jakiś dotyk na moich plecać odwróciłam się i za mną stał Fabian uśmiechnął się po czym
powiedział?
- Coś się stało?
- Nie, tylko Dagmara mi groziła żebym się odwaliła od jej ziomków. Tylko nie wiem o kogo chodzi
- Może o Ele, Monikę i Sylwię?
- A to one się przyjaźnią?
- Kiedyś tak, były najlepszymi przyjaciółkami ale jak Dagmara się dowiedziała że Ela zaczeła chodzić z Krystianem
to się to zmieniło, ponieważ Dagmara była w nim zakochana a teraz robi wszystko żeby Krystian z nią zerwał.
- To dlaczego Dagmara ma coś do mnie? Przecież to nie moja wina, że Krystian wybrał Elę
- No tak to nie twoja wina, Nie przejmuj się nią. Idziemy razem coś zjeść?
- Pewnie.
Poszliśmy razem do sklepiku szkolnego. Kupiłam sobie zapiekankę a Fabian kanapkę. Porozmawialiśmy chwilę
i poszliśmy do klasy. Kolejne lekcje były fajne i je polubiłam a Fabian cały czas się do mnie uśmiechał.
Po skończeniu wróciłam do domu, odrobiłam lekcje i poszłam spać.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Sorki, ze nie ma dzisiejszego opowiadania ale nie mialam zbytnio czasu zeby sie tym zajac. Tak myslimy czy nie zrezygnowac z pisania tej historii, bo i tak tego pewnie nikt nie czyta, wiec po co?. Ostatnie dwie czesci ukarza sie jutro i we wtorek i konczymy to pisac. Przepraszam /Miska
 

 
Hey.
Tak się zastanawiamy czy wam się podobają nasze notatki z opowiadaniami. Bo jak nie to przestaniemy pisać opowiadanie, wiec byśmy były bardzo wdzięczne jakbyście skomentowali czy wam się podoba czy nie...Mamy fajne zamiary co do kolejnych części tej historii ale jeśli nikt tego nie czyta to czy warto to w ogóle pisać?
Proszę komentujcie nasze opowiadanie!
/Miśka
 

 
Po przebudzeniu się kolejnego poranka w nowym miejscu, szykowałam się z Łukaszem do nowej szkoły.
Byliśmy zdenerwowani pójściem do szkoły. Gdy byliśmy już gotowi mama zawiozła nas. Korytarze były długie i szerokie.
Nieznane osoby itp. W całej szkole było słychać dzwięk dzwonka na lekcje wiec rozdzieliłam się z bratem
i poszłam szukać klasy nr. 26. Kiedy już odnalazłam pomieszczenie lekcyjne
usiadła w trzeciej ławce pod ścianą która była wolna. Po kilku minutach pani która miała być moją nową
wychowawczynią przedstawiła mnie całej klasie. Uczniowie wydawali się mili oprócz jednej dziewczyny.
Tak dziwnie się na mnie patrzyła. Jakbym jej coś zrobiła. Potem wróciłam na swoje miejsce i wyjęłam książki z torby.
Przez pół lekcji każdy na mnie patrzył.Byłam nowym obiektem do podziwiania. Czułam sie dziwnie. Na przerwie podeszła do mnie jakaś dziewczyna
i uśmiechneła się mówiąc:
-Cześć, jestem Ela, - podała mi rękę przedstawiając się
- Hey, jestem Magda- odpowiedziałam
- Jesteś tu nowa, może chciałabyś żebym Cię oprowadziła po szkole?
-Miło z twojej strony, tak chętnie.
Ela wydała się dla mnie miła wiec polubiłam ją.
Poszliśmy na 3 piętro gdzie znajdował się sklepik szkolny. W pewnym momencie podeszła do nas grupka osób.
Ela uśmiechneła sie do nich i zaczeła mnie przestawiać:
- To jest Magda nowa uczennica naszej szkoły !
-A to jest: Alan, Krystian, Monika,Fabian, Sylwia, Dawid, Dominik i Lena
Podeszli do mnie i podali mi rękę. Uśmiechnełam się do nich. W pewnej chwili zadzwonił dzwonek.
-Chodź Magda idziemy do klasy
- okey.
I poszliśmy wszyscy razem. Dzięki Eli poznałam kilku nowych osób. Dziękuję jej za to, bo sama bym ich nie poznała.
Godziny mijały spokojnie i przyjemnie. W końcu dobiegł czas kończenia zajęć. Pożegnałam się z nowo poznanymi przyjaciółmi. I wróciłam do domu.
Byłam w świetnym humorze. Nie sądziłam że pierwszy dzień będzie
taki fajny i że od razu poznam tyle osób.
W domu opowiedziałam mamie o całym dniu w szkole. Mój brat też poznał kilka osób, też miał
dobry humor z tego powodu. Pierwszego dnia w szkole nauczyciele nie zadali nam lekcji wiec swobodnie mogłam
się przygotować na drugi dzień. Po rozmowie z mamą poszłam do swojego pokoju się rozpakować.
Zadzwoniłam do Julki:
- Hey Julcia...
-Cześć Madzia
- Co u cb słychać ?
- A nudno bez Ciebie.A u Ciebie? Jak tam w nowej szkole?
- A bardzo dobrze. Poznałam kilka osób, są nawet fajni
- Ooo to bardzo się cieszę. Lepiej jest niż w starej szkole?
- Nie, nie jest lepiej, bo Ciebie nie ma i mi smutno
-Mi też jest smutno bez ciebie i tak nudno
Pogadałyśmy jeszcze chwilę i rozłączyłam sie mówiąc że muszę pomóc mamię.
Posprzątałam z mamą cały dom oraz przygotowałyśmy kolację dla Łukasza i dla mojego taty, który był zmęczony
całym dniem pracy. Po kolacji postanowiłam się umyć i iść
spać. Po 20 minutach leżałam już pod cieplutką kołderką i usnęłam.



Wczoraj Ania prosiła mnie o wstawienie opowiadania na bloga. Post miał się pojawić o 20.00 a wstawiłam o 21.25. Przepraszam mój błąd, zapomniałam... Jeszcze raz przepraszam.. miłego czytania / Kicia
 

 
Na początek naszego bloga postanowiłyśmy zorganizować konkurs plastyczny.
Tytuł konkursu "Londyn na papierze"
Trzeba narysować coś związanego z Londynem. Wybierzemy kilka prac i opublikujemy je na naszym blogu.
Aby wziąć udział w konkursie należy narysować rysunek i wysłać nam go na e-maila podanego poniżej :

misia.kicia03@o2.pl

Konkurs trwa do 21 marca 2014r. do godziny 24.59
Nagrodami są : Dyplom dla pierwszych sześciu miejsc oraz promowanie blogów pierwszych trzech miejsc, na naszym blogu. /Miśka i Kicia :3
 

 
Dzien doberek wszystkim!
Mam do was malutka prosbe.
Jak czytacie moje opowiadanie, to byscie mogli skomentowac czy wam sie podoba? Bo ja nie wiem czy jest sens to pisac jezeli nikomu sie nie podoba bylabym bardzo wdzieczna jakbyscie ocenili moje notatki z opowiadaniem. Dzieki i pozdrawiam/ Miska
 

 
Hejka..Od kilku godzin Miśka, czyli Ania, pyta mnie kiedy napiszę coś o sobie. No wiec piszę.

O mnie: Na imię mi Daria. W marcu kończę 14 lat. Nie jestem dość wysoka, ale niska też nie. Szczupła, ciemna blondynka z brązowymi oczami.Trochę walnięta..pozytywnie oczywiście.

Co lubię; No więc w wolnym czasie uwielbiam rysować, moje rysunki nie są tak doskonałe, ale ja i tak lubię szkicować, rysować, malować itp. Hmm.. w wolnym czasie słucham też muzyki. Nie ograniczam się do jednego rodzaju, słucham to co mi się podoba. Lubię także fotografować. Niedługo ukażą się fotki na blogu typu "wiosna", czy coś takiego..

Moim marzeniem jest; Wiem, że marzeń się nie zdradza, ale i tak Wam powiem. No więc moim marzeniem jest kiedyś tam, za kilka lat wyjechać do Londynu. Tak w ogóle to chciałabym wszystkie kraje zwiedzić. Ale najbardziej Anglię i może Francję..

No okej, myślę, że to tyle :-)
Pozdrawiam wszystkich bloggerów / Kicia

 

 
Dzień dobry !
Postanowiłam wam opowiedzieć o sobie co nie co. Mamy bloga już jakiś czas a mnie praktycznie nie znacie wiec tak: Niedługo skończę 14 lat .Mam na imię Ania, ale w postach będę się podpisywać jako "Miśka". Chodzę do gimbazy do klasy 1B! Jestem szatynką średniego wzrostu. Bardzo lubię spotykać się z przyjaciółmi i słuchać muzyki. Tak jak każdy . A moją fotkę dodam potem Mam nadzieję, że podoba wam się nasz blog i chętnie czytacie moje opowiadanie.
/pozdrawiam Miśka
 

 
Hej Kochani!

Mam nadzieję że czytacie opowiadanie i wam się podoba. Jak sami widzicie dziś opowiadanie ukazało się troszkę później, a to wszystko przez takie sprawy techniczne jak komputer. Niestety nie miałam dziś wcześniej dostępu do tego sprzętu, wiec z koleżanką ustaliłyśmy że o godzinie 20.00 w każdą niedziele będzie nowa notka z opowiadaniem. Jeżeli powtórzy się to np. za tydzień to Was poinformujemy.
Okey, to tyle. Miłego czytania Pysiaki / Miśka
 

 
Po przebyciu trasy gdy byliśmy na miejscu poszliśmy pozajmować pokoje. Moi rodzice byli zmęczeni wiec poszli się położyć a ja z Łukaszem postanowiliśmy się rozpakować . Mój pokój nie był za duży ale za to bardzo przytulny i miły. Miałam balkon z którego był piękny widok na duży park. Ściany byłypokryte fioletową farbą takie jakie miałam w poprzednim pokoju. Wszystko było okej, ale w pewnym momencie czegoś mi tam zabrakło. Zaczełam przypinać kilka plakatów na ściany aby ożywić pokój. Pokój mojego brata też był przytulny i zielony z otworem na suficie. Nastepnego dnia poszliśmy zapoznac się z okolicą. Nie daleko domu były duże sklepy. Cieszyłam się tym bardzo. W ten sam dzień urządzaliśmy całe mieszkanie w którym mieliśmy mieszkać. Poszliśmy na wspólne rodzinne zakupy do galerii handlowej. Kupiłam z bratem kilka nowych ubrań na pierwsze dni szkoły, żeby wyglądać modnie. Wybrałam luźną, zieloną bluzkę i jasne jeansy oraz czerwone trampki. Łukasz kupił jeansy oraz koszulę w niebieską kratkę i białą koszulkę w której wyglądał bosko. Nasi rodzice kupili sobie różne perfumy w AVONIE. Po kilku godzinach wróciliśmy do domu. Byliśmy tam w kilka minut. Rozebrałam się i poszłam do swojego pokoju zanieść ubrania które kupiłam. Do ręki wziełam telefon, który leżał na łóżku. Miałam 5 nieodebranych połączeń od Julki, więc postanowiłam oddzwonić . - Cześć Julcia, stało się coś że tyle razy dzwoniłaś- zaczełam rozmowę - Heej !, nie nic się nie stało. Chciałam z Tobą porozmawiać co u Ciebie słychać? - A no nic ciekawego.Przed chwilą wróciliśmy z zakupów . Kupiłam sobie trampki, bluzkę i dżinsy na pierwszy dzień szkoły. A u Ciebie co słychać ? - A nudno bez Ciebie, nie mam z kim rozmawiać. Tęsknie za Tobą. Kiedy przyjedziesz? - Nie wiem, przecież przed wczoraj się widziałyśmy. Jestem tu dopiero 2 dni. - Wiem ale się tak przyzwyczaiłam do Ciebie że teraz tak mi smutno - Nie smutaj proszę. Za jakiś tydzień albo dwa przyjedziemy na weekend do babci. -To fajnie, nie mogę się doczekać Porozmawialiśmy jeszcze chwilkę i się rozłączyłam. Poszłam sie umyć. Potem szybciutko wskoczyłam na swoje łóżko i zasnęłam.



Przepraszam że tak późno, ale sprawy techniczne.. /Miśka
 

 
Siemanko !
Macie tu mojego ask`a. http://ask.fm/Kwiateeek321
Jak coś się wam spodoba to lajkujcie, pytajcie o co chcecie !
pozdro.../Miśka
 

 

Bo z Tobą są najfajniejsze imprezy-Kicia<3
/Miśka
 

 

/Miśka
 

 
-Kochasz mnie.?
-Tak.
-Dlaczego.?
-Bo inaczej nie umiem.
-No ale czemu.?
-Bo tak.
-Jak tak.?
-Tak.
-Wyjaśnij mi to.
-Jesteś jak powietrze.
-Powietrze jest niewidoczne.
-Ale zawsze przy Tobie.
-Nieodczuwalne.
-Zawsze Cię otula.
-Nadal nie rozumiem.
-A umiesz żyć bez powietrza.?
-Nie
-A ja nie umiem żyć bez Ciebie.


/Kicia
 

 

/Miśka
 

 

...



/Kicia
  • awatar Vanesa.: Chyba sobie nie zdaje -,- Zapraszam do mnie dopiero zaczynam :) Obserwuję :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Opowiadanie będzie ukazywało się co niedziela. Może nie jest to doskonałe opowiadanie ale liczę że wam się spodoba/ Miśka

Pewnego sobotniego popołudnia, mój tata wraz z bratem Łukaszem wrócili z miasta z nową, dobrą nowiną. Tata był uśmiechnięty i pogodny. Wyjaśnił mi i mojej mamie co się wydarzyło. Wszystko wskazywało na to się że dostał nową, płatną pracę i musieliśmy się przeprowadzić. Wiązało się to ze zmianą szkoły i otoczenia. Cieszyliśmy się z powodzenia naszego ojca. Tata wraz z moją mamą długo rozmawiali na temat przeprowadzki. Od razu zadzwoniłam do mojej przyjaciółki Julki poinformować ją o mojej przeprowadzce .Była smutna że wyjeżdżam. Wieczorem, gdy jedliśmy wspólnie kolację tata objaśnił nam że wyprowadzamy się za około trzy tygodnie. Następnego dnia, gdy poszliśmy do szkoły, nasi rodzice sprzątali garaż. Dzień w szkole był przyjemny ale za razem smutny. Julka była smutna i nie udawało mi się jej pocieszyć. Powiedziałam jej że co kilka tygodni będziemy tu wracać aby odwiedzać rodzinę. Dzięki temu udało mi się poprawić jej humor. Po powrocie do domu moja rodzicielka poprosiła nas o rozmowę w salonie, więc poszliśmy. Rozmawialiśmy o wyprowadzce. W przyszłym tygodniu całą rodziną postanowiliśmy jechać do nowego miejsca obejrzeć dom. Nadeszła sobota w którą mieliśmy wyjechać. Podróż trwała kilka długich godzin. Po dotarciu na miejsce byliśmy zadowoleni. Dom okazał się bardzo przytulny. Od razu poszliśmy na górę gdzie znajdowały się nasze pokoje . Po kilku godzinach wracaliśmy do starego domu. Powrót był bardzo dlugi. Po powrocie byliśmy zmęczeni wiec poszliśmy odpocząć. Gdy byłam już wypoczęta postanowiłam zadzwonić do mojej przyjaciółki i opowiedzieć jej o całym dniu .Byłam zadowolona ,ale za razem smutna, że muszę wyjechać z mojego rodzinnego miejsca. Kolejne dni mijały spokojnie. W przed ostatni dzień od mojej wyprowadzki pożegnałam się z Julką i obiecałam, że niedługo się zobaczymy. W końcu przybył czas wyprowadzki. Od samego rana w domu panował chaos, każdy biegał i zastanawiał się czy wszystko zabrał.
 

 
Witam .
Na tym blogu będziemy dodawać opowiadanie mam nadzieję,że wam się spodoba. Opowiadanie będzie o grupce znajomych. Zrobimy jeszcze kilka poprawek i za parę dni ukarze się na blogu. Pozdrawiamy/Miśka
 

 
Hej, postanowiłyśmy z koleżanką założyć tu bloga.Będę wam dodawała notki co jakiś czas i będę się podpisywała <Kicia> :3 Blog będzie poświęcony opowiadaniom oraz różnym ciekawostkom z naszego życia codziennego

Mam nadzieję że wam się spodoba./Kicia :3
  • awatar Gość: klopp , taki trener , znasz?
  • awatar Gość: huhuhuhuhuhu udało mi się zhejtować , z anonimka , wjem dorosłe to bardzo
  • awatar Gość: a tak właściwie nikt cie nie lubi
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›